Polska wieś nie świętuje 3 Maja – bo niby po co?

Kategorie Bez kategorii

„Dzień flagi”, tak pracowicie spędzony przez pana prezydenta w Warszawie, na prowincji wydał się dniem jałowym. Jak zresztą cały weekend. Na wsi flag nie szyją. Jak je mają skądinąd, to i tak nie wywieszają. Chyba, że muszą. Bo niby po co wieszać? Ojczyzną się mało kto się przejmuje. Więcej – gotówką, pracą lub dziećmi. „Trzeba przetrwać, a nie święcić” – mówią mi. „Konstytucja 3 maja? A kiedy to było, proszę pani…”. A „msza za ojczyznę to samo utrapienie. Dzieciaki trzeba przygnać i tyle godzin pilnować je w kościele!!”. Nauczycielki wzdychają: „pracy w ten weekend więcej niż w tygodniu, co to za święto!?”. wiadomosci.wp.pl