W warszawskim sądzie zapowiada się precedensowy proces. Brytyjczyk, praktykujący sikh, pozwał straż graniczną za naruszenie uczuć religijnych. Na lotnisku Okęcie kazano mężczyźnie zdjąć do kontroli turban – przedmiot szczególnej czci sikhów. – To tak, jakby komuś innemu kazano rozebrać się na ulicy do naga – tłumaczy Wirtualnej Polsce dr Adam Bodnar, prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. wiadomosci.wp.pl