„Donald Kastrat i Jarosław Bobas”

Kategorie Bez kategorii

Ostatni tydzień w polityce w pełni zrekompensował nam wakacyjną nudną. Politycy ruszyli na scenę i spektakl się rozpoczął. Były inwektywy, spis ciąż, kastracja, kreatury, Filipiny, „bobasy” i „dzieci”. A wszystko zaczęło się od słynnej radiowej wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego: Co kiedyś tam było – powiedzmy sobie – tak zarysowane, bardzo jeszcze niewyraźną kreską, że mogłoby ze strony Rosji nastąpić, to sądzę w tym momencie nie nastąpi. Zdania tego nie powstydziliby się Nostradamus, Ezechiel, Gosiewski ani nawet królowa Saba słynna z mroczności swych przepowiedni. Nic więc nic dziwnego, że pewien natchniony internauta wykrzyknął i zapisał: „Trafne odczytywanie doniosłych myśli Jarosława Kaczyńskiego, jedyną droga do rozwoju IV RP!”.